środa, 25 stycznia 2017

Drożdżowe Love



Pijemy drożdże na porost i wypadanie


Jak pewnie większość z was wie jest wiele zalet picia drożdży. Jednak dla tych, którzy ich nie znają, są to takie działania jak:
- zminimalizowanie wypadania
- wysyp baby hair 
- wzmocnienie włosów (rosną jakościowo lepsze)
- szybszy porost

Pomimo opisywania działania drożdży i wielu instrukcjach obsługi nadal część osób sporządza drożdżową miksturę w sposób niepoprawny co niestety daje odwrotny efekt poprzez zamiast uzupełnienie witamin to ich usunięcie z organizmu. Należy pamiętać że drożdże są bardzo aktywne i aby działały tak jak chcemy należy najpierw je zabić. Jak poprawnie przygotować drożdże do spożycia aby dobrze działały na włosy, dowiecie się poniżej. 

Ale zanim zacznie się terapię drożdżową należy wiedzieć kilka rzeczy:
- przyśpieszamy porost włosów na całym ciele, nie tylko na głowie!
- ważna jest systematyczność, bez systematyczności nie ma efektów!
- dobrze jest stosować system 3/1 - 3 tygodnie pijemy, tydzień przerwy i znowu.
- jeśli farbujecie włosy musicie się przygotować na częstsze farbowanie - bo efekty są i odrost staje się szybko widoczny.
- drożdże muszą być zabite wrzątkiem aby dobrze działały a nie szkodziły.
- drożdże mają paskudny smak, znam jednak ze 2 osoby którym z marszu zasmakowały (dziwne mocno). Jednak z doświadczenia wiem że większość osób jest w stanie się do niego przyzwyczaić :)
- drożdże oddziałują nie tylko na włosy ale też skórę i paznokcie i o ile szybszy porost paznokci raczej nie będzie nikomu przeszkadzał, tak początkowe oczyszczenie skóry (wyrzucenie wszystkiego ze środka = wysyp) już może być problematyczne. Naturalnie w dłuższej perspektywie skóra powinna prezentować się dobrze ale jednak początki mogą być trudne :)

Czy opłaca się stosować drożdże? Zdecydowanie tak, tak dużo korzyści za tak małą cenę! Nie jest znowu tak dużo tak tanich rozwiązań w dodatku tak łatwych w przygotowaniu, nic nie trzeba mielić, zostawiać do leżakowania na kilka godzin ani innych czasochłonnych lub trudnych czynności. 

Już przekonani? Bo ja na pewno, już od dzisiaj zaczynam pić drożdże i mam zamiar udokumentować jakie efekty udało mi się osiągnąć, oczywiście będę prowadzić pomiar pasemka kontrolnego bo przyrost zwykle interesuje wszystkich najbardziej ;)
Zwrócę też szczególną uwagę na wypadanie z którym zmagam się od dłuższego czasu.

A teraz arcyprosta receptura, wytłumaczę bardzo łopatologicznie aby nikt nie miał wątpliwości, jednak jeśli pojawią się pytania chętnie na nie odpowiem :)

~ Procedura:

1. Kupienie drożdży, dostaniecie je w każdym sklepie i są ultra tanie :) 

Zwykłe drożdże piekarskie

2. Pokrojenie drożdży na porcje (pierwsze opakowanie kroję na 8 części aby powstrzymać nasilenie skutków ubocznych (wysyp), potem na 6 części przez całą kurację.

Na tym zdjęciu wyglądają trochę jak czekolada,
ale nie dajcie się zwieść :D

Jedną kosteczkę (na początku 1/8 potem 1/6) wkładamy do kubka/ szklanki, nie za duże, do 250 ml ;) Gdy dzielimy na 1/6 pijemy rano i wieczorem, jeśli chcemy pić raz dziennie to 1/4 lub 1/3 kostki :)


Taką kosteczkę zalewamy wrzątkiem (im więcej płynu tym mniej intensywny bardziej znośny smak, im mniej płynu tym szybciej to przełkniecie). To musi być wrzątek aby mieć pewność, że drożdże zostały zabite. 

Pamiętajcie o dobrym wymieszaniu,
nie może być żadnych grudek!

Drożdże po zalaniu wrzątkiem zostawiamy do ostygnięcia aż zrobią się letnie lub wręcz zimne. Wtedy mają mniej intensywny smak i są łatwiejsze do zaaplikowania (wypicia) ;)

Zapraszam wszystkich chętnych do picia ich razem ze mną, jeśli zdecydujecie się to robić i mierzyć swoje efekty, chętnie umieszczę je na blogu :)

Pasemko kontrolne: 26.01.2017 - 26 cm.

Pozdrawiam!



5 komentarzy:

  1. Hej :) Ostatnio obserwuję Twój blog i faktycznie to pomaga. :) Stosuję się do Twoich rad i ani jeden włos mi nie wypadł, w dodatku czuję takie odświeżone, pełne objętości włosy. :) Uważam, że szału blogowi dodałyby Twoje zdjęcia po każdej metamorfozie, pomyśl nad tym. :)

    Pozdrowienia od drugiej włosomaniaczki,
    trzymaj się Siostro od włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiesz jaka to radość że czyjeś włosy zyskały na moich radach, cieszę się że mogłam pomóc :)
      Myślę, że masz sporo racji ze zdjęciami włosów po metamorfozach i o ile uda mi się kogoś namówić na robienie zdjęć moich włosów wprowadzę fotki przed i po na bloga :)

      Pozdrawiam! Niech twoje włoski rosną śliczne ;)

      Usuń
  2. Hejka! Obserwuję twojego bloga już od wielu miesięcy i swoją drogą bardzo mi było smutno jak tak długo nic się na nim nie pojawiało, bo już się bałam że go porzuciłaś. A jesteś dla mnie prawdziwą włosową mentorkom. Twoje rady bardzo pomogły moim włoskom. Już od dawna chciałam zadać ci pytanie, ale nie mogłam się zebrać bo jest trochę głupie, ale jak patrzę jak miło odpowiadasz to jednak zadam. Jak można odróżnić baby hair od zwyczajnie połamanych włosów?

    Pozdrawiam - twoja fanka! <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo miło mi słyszeć że komuś się podoba to co tu robię :D
      Nie bać się zadawać pytań, one są bardzo ważne a ja nie gryzę ;D Do tego nie mam zamiaru porzucać bloga choć czasem zwariowane życie sprawia że na nic czasu nie ma ;) No więc baby hair możesz zaobserwować blisko skóry głowy, są to krótkie włoski które dopiero zaczęły fazę wzrostu, wiele cebulek włosów jest uśpionych i pobudzając je przez odżywienie (np. drożdże czy suplementy, a nawet wcierki) czy też podrażnienie (np. kapsaicyna w maskach czy wcierkach). Otrzymujemy efekt niemal aureoli wokół głowy zwany potocznie wysypem baby hair. Gdy włoski takie urosną do kilku cm robią się wystarczająco ciężkie aby wejść w pozostałe włosy i nie odstawać od nich na długości, natomiast gdy długi włos jest zniszczony, a więc złamany, wyszczerbiony to obserwujemy długie włosy kilkanaście i więcej cm odstające od całości włosów :)

      Usuń
  3. Dziękuję,w końcu jakaś merytoryczna odpowiedz na drenczace mnie od wieków pytanie!!! Jesteś super!!! <3

    Ta sama fanka

    OdpowiedzUsuń